Zapominamy, że oglądając zagraniczne stacje telewizyjne, sprawdzając codzienną prognozę pogody i używając nawigacji satelitarnej w samochodzie czy telefonie komórkowym również korzystamy z takich technologii. Usługi oparte o technologie kosmiczne stały się już powszechnie dostępne w naszym otoczeniu i traktujemy je jako istniejące „od zawsze”. Nie zdajemy sobie jednak sprawy, jak wiele z nich to obszar wciąż aktywny i intensywnie rozwijający się.

Sektor kosmiczny to jedna z najnowocześniejszych i najbardziej zaawansowanych technologicznie gałęzi przemysłu. W roku 2011 globalne przychody tej branży, według danych amerykańskiej Space Foundation, osiągnęły blisko 290 mld dolarów.

Europejskim Centrum Dowodzenia Kosmicznego jest ESA, czyli Europejska Agencja Kosmiczna. W listopadzie 2012 r. dołączyła do niej również Polska. Członkostwo w ESA daje naszym firmom i instytucjom naukowym m.in. możliwość dostępu do najnowszych technologii i udział w rozwoju europejskiego sektora kosmicznego. Polskie przedsiębiorstwa zdobędą ponadto nieograniczony dostęp do kontraktów związanych z unijnym programem kosmicznym. Zapewni to szybki wzrost innowacyjności i konkurencyjności naszego przemysłu. Nasze członkostwo w ESA może zwiększyć również sprawność i efektywność działania administracji publicznej, dzięki wprowadzeniu rozwiązań opartych na technikach satelitarnych.

Aplikacje oparte o technologie kosmiczne i techniki satelitarne znajdują bowiem zastosowanie we wszystkich rodzajach transportu, gospodarce przestrzennej, monitorowaniu i zarządzaniu środowiskiem oraz energii. Korzysta z nich rolnictwo, rybołówstwo, ubezpieczenia i bankowość, obronność czy bezpieczeństwo i zarządzanie kryzysowe. Działalność kosmiczna to także innowacje na światowym poziomie. Dzięki niej pojawiają się również nowe formy organizacji pracy i kontroli jakości. Wszystko to ma wpływ na wzrost konkurencyjności gospodarki.

Nie dziwi więc fakt, że od kilkunastu lat w Europie stale zwiększane są środki finansowe na branżę kosmiczną. W latach 2007-2013 Unia Europejska przeznaczyła 4,9 mld euro głównie na budowę systemu nawigacji satelitarnej Galileo i obserwacji Ziemi Copernicus (do niedawna znany pod nazwą GMES). Natomiast do 2020 r. nakłady na działalność kosmiczną wzrosną trzykrotnie, aż do 15,5 mld euro.

„Kosmiczny trend” w polityce unijnej wynika z faktu, że współczesna gospodarka coraz bardziej uzależniona jest od usług opartych na infrastrukturze satelitarnej, np. łączności, nawigacji i obserwacji. Po orbitach wokółziemskich krąży obecnie około tysiąca aktywnych satelitów, stanowiących część infrastruktury wspomagającej globalne systemy informacyjne. Ich masowa awaria lub uszkodzenie wywołałoby kompletny chaos i spowodowało straty gospodarcze liczone w miliardach dolarów.

Szybki i łatwy dostęp do szerokiego spektrum informacji jest dzisiaj potężnym narzędziem. Bez niego trudno sobie wyobrazić pracę i sprawne działanie służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i zarządzanie kryzysowe, administracji publicznej, nauki czy podmiotów gospodarczych. Transfer i wykorzystywanie technologii kosmicznych są w tym zakresie niezbędne.