Jak działa Leia Display System?

Można powiedzieć, że Leia Display System to urządzenia umożliwiające wyświetlanie obrazu w powietrzu. Jednak powietrze samo w sobie nie posiada właściwości zatrzymywania promieni światła, toteż „nasączyliśmy” je cząsteczkami wody. Można powiedzieć, że obraz wyświetla się poniekąd na usystematyzowanej tafli pary wodnej. Wyzwaniem dla konstruktorów Lei było okiełznanie żywiołu – para wodna z natury ma kłębistą konsystencję toteż wyświetlenie czytelnego obrazu na niej byłoby niemożliwe, gdyby nie opatentowany przez nas system optymalizacji laminarnego przepływu powietrza o zwiększonej wilgotności. Można w skrócie powiedzieć, że LEIA do urządzenie generujące niewidzialną płaszczyznę do projekcji obrazów – swojego rodzaju ekran, w który możemy włożyć rękę a nawet przejść przez niego całą sylwetką. Dodatkowo wyposażyliśmy nasze ekrany w interaktywny system dotykowy. Dzięki czujnikom ruchu zmieniliśmy Leię w takiego dużego tableta, „zawieszonego w powietrzu”, który odczytuje gesty naszych dłoni, kończyn a nawet całej sylwetki.

Jak wpadliście na pomysł interaktywnego ekranu?

Od 10 lat nasza firma zajmuje się handlem efektami specjalnymi: oświetleniem, nagłośnieniem, laserami do klubów, dyskotek, teatrów, dla firm eventowych. Kiedyś miałem do czynienia z instalacją, w ramach której rozprowadzaliśmy po sali dym. Jednocześnie działał laser i w pewnej chwili wśród gęstego dymu pojawił się obraz. Zaintrygowało mnie to i postanowiłem spróbować jakoś to wykorzystać. Tak powstał pierwszy projekt, cięty z kartonu nożyczkami, złożony też ze słomek i zwykłej wytwornicy dymu. I okazało się, że się da. Później usprawniałem projekt, finansując go z własnej kieszeni, a im dalej szedłem, tym bardziej wspólnicy wierzyli, że coś może z tego być. I zdecydowaliśmy w pewnym momencie, że jego dalszy rozwój będziemy finansować z firmowych pieniędzy. Pomyślałem, że fajnie byłoby jeszcze, gdyby urządzenie mogło być dotykowe. Szukałem ludzi, którzy mogliby opracować ekran interaktywny. Tak trafiłem na Marcina - najpierw był software developerem, dziś jest ważną częścią projektu i nie wyobrażam sobie pracy bez niego.

Gdzie Leia znajduje zastosowanie? Czy jest to technologia, która może być używana jako codzienna rozrywka dla każdego czy celujecie bardziej w biznes?

Już niedługo ekrany holograficzne zobaczymy wszędzie tam, gdzie firmy chcą wyróżnić się oryginalnością przekazu i zaangażować klienta - na targach, premierach, w centrach handlowych i dużych wydarzeniach, a także tam, gdzie przede wszystkim liczą się doznania odwiedzających np. w muzeach, na pokazach mody, w klubach, programach telewizyjnych czy luksusowych wnętrzach. Największe pole do popisu z pewnością daje LDS X-300. Za jej pomocą można stworzyć np. wirtualne drzwi otwierające się przed zbliżającą się osobą, można pokazać hologram prezesa firmy sprzeczającego się ze swym realnym odpowiednikiem na imprezie firmowej lub holograficznego piosenkarza na scenie koncertu. Ustawiając Leię X-300 na początku wybiegu dla modelek możemy sprawić, że będą one wychodzić np. przez logo projektanta. Dodatkowo, w momencie przejścia, wokół ich sylwetki może pokazać się pożądana animacja - rozbłysk, motyle skrzydła czy gwiazdy. Trzeba przyznać, że na żywo urządzenia robią jeszcze większe wrażenie, a ich zastosowanie może być bardzo szerokie. Każdego dnia otrzymujemy zapytania ofertowe z coraz to nowych segmentów rynku z pomysłami na niestandardowe wykorzystanie naszych nośników.

Czy Leia jest znana także poza granicami Polski?

Dzięki sprawnie przeprowadzonej akcji PR na szeroką skalę udało nam się dotrzeć do wielu opiniotwórczych i kluczowych tytułów na całym świecie. Chyba trudno byłoby znaleźć państwo, z którego nie mieliśmy zapytania. Na chwilę obecną posiadamy 8 dystrybutorów naszych urządzeń na 3 kontynentach (m.in. Korea, Emiraty Arabskie, Belgia, Chiny, Niemcy).

Jakie macie plany na dalszy rozwój patentu?

Planów jest bardzo wiele. Na pewno będziemy szukać nowych zastosowań i tworzyć nowe aplikacje. Mam kilka pomysłów na nowe urządzenia ale o tym na razie nie chcę rozmawiać.