Początkowa niewielka liczba komputerów, oraz ograniczone możliwości wymiany danych pomiędzy nimi, znacząco ograniczały rozprzestrzenianie się wirusów. Z czasem komputerów zaczęło przybywać, upowszechnił się Internet, pojawiły się idealne warunki do rozwoju wirusów. Jednym z pierwszych, który pojawił się w powszechnej świadomości był Michelangelo, zaatakował w 1992 roku.  Ostrzegano przed nim nawet w głównym wydaniu „Wiadomości” TVP1 – to zapewne jeden z pierwszych momentów kiedy temat wirusów dotarł również do tak szerokiego grona odbiorców. Do dziś zdaniem wielu wirusy dotyczą tylko komputerów,  sytuacja nie jest jednak tak prosta. Prawie 10 lat temu pojawił się Cabir, jeden z pierwszych wirusów atakujących telefony komórkowe. Wykorzystywał do zarażania technologię Bluetooth, ograniczało to infekcję do przestrzeni kilku metrów wokół zarażonego telefonu.  W marcu 2005 roku powstał Commwarrior-A, wykorzystujący w celu swojej replikacji  wiadomości MMS. Od tego czasu co chwilę pojawiają się nowe, coraz groźniejsze wirusy atakujące urządzenia mobilne. Potencjalnych ofiar przybywa – sumując dane podawane przez Apple i Google, codziennie aktywowanych jest łącznie prawie 3 miliony nowoczesnych telefonów.

Czy Twój telewizor może Cię szpiegować?

Jednak to nie jedyne zagrożenie dla naszych danych – lekceważonym agresorem mogą być nasze własne telewizory. W 2012 roku sprzedano ponad 50 milionów tzw. Smart TV – telewizorów, które można podłączyć do Internetu. Popularność funkcji internetowych w odbiornikach TV, a jednocześnie stosunkowo niskie koszty ich implementacji powodują, że wkrótce zapewne trudno będzie kupić urządzenie, które nie będzie się łączyło z siecią lokalna lub Internetem. Umożliwia to np. oglądanie filmów znajdującym się na dysku naszych komputerów, szybkie sprawdzenie pogody, poczty. Ten komfort niestety wiąże się z nowymi zagrożeniami - wielu ludzi wie, że może zainstalować na telefonie program antywirusowy, który redukuje ryzyko wykonywanych bez zgody użytkownika połączeń , wysyłanie SMS Premium, czy też odczytania przez atakującego kontaktów, wiadomości. Nikt, lub prawie nikt nie myśli natomiast o antywirusie na telewizor. Czy słusznie? W ostatnich miesiącach pojawia się coraz więcej informacji o podatnościach „mądrych telewizorów”. Korzystając z wbudowanych w odbiornik TV przeglądarek internetowych pozostawiamy w nich dane dostępowe do naszej poczty, serwisów społecznościowych, czasem nawet  banków.  Niektóre modele nowoczesnych telewizorów posiadają wbudowaną kamerę i mikrofon, pojawiają się sygnały, że urządzenia te mogą zostać wykorzystane przez hackerów do szpiegowania użytkowników.  Oprócz potencjalnego dostępu przez hakera do powyższych danych i urządzeń, ujawniona została metoda zdalnego dostępu do dysku twardego podłączonego do telewizora, należy się spodziewać że prędzej czy później możliwy będzie atak na całą sieć lokalną do której podłączony jest telewizor. Czy jest to nowy temat? W roku 2010 ukazał się jeden z pierwszych raportów na ten temat – analitycy z firmy Mocana przedstawili listę luk i metod ataku na kilka najpopularniejszych marek telewizorów. Czy wiedza o tych zagrożeniach jest powszechna i czy można to ryzyko ignorować? Nie.