Słyszymy w różnych miejscach o polityce senioralnej, o srebrnej ekonomii, czasami podejmowane są akcje dla osób starszych. Nie do końca widzimy jednak ten etap życia, właśnie jako etap. Jako kolejną fazę. Oczywiście, i w sposób nieunikniony, okres ten będzie inny, będzie miał swoje ograniczenia. Kwestią pozostaje fakt jak te ograniczenia zminimalizować i jak żyć pomimo nich. Jak nie utracić sensu, celów i marzeń?

Motorem tego co robimy, jest pewna wizja przyszłości. To czego oczekujemy: rodzina, dzieci, miasto, otoczenie. Brak niezależności prowadzi do rezygnacji, rezygnacja natomiast do jeszcze większej zależności. Z wiekiem wycofujemy się, ale czy na pewno tak być musi. Pojawia się jedno z najistotniejszych pytań: Jak pomimo wieku pozostać niezależnym, aktywnym i kreatywnym? Jeden z moich pacjentów, emerytowany profesor języków klasycznych w wieku lat prawie 90., po dwóch operacjach serca, codziennie kilka godzin poświęca na dokończenie swojej ostatnie książki. Jedna z moich sąsiadek też po 80. (chociaż trudno ją nazwać 80-letnią staruszką) posługuje się swoim smartfonem lepiej niż ja. To przykłady zjawiska odwrotnego, aktywność generuje zdrowie i niezależność. Są na to dowody. Ale są też i mechanizmy tak dotyczące poszczególnych osób, jak i w skali makro jako pochodne polityki, działań zdrowotnych i po prostu zwyczajów i przyzwyczajeń.

Wróćmy więc do polityki senioralnej i srebrnej ekonomii. Ta pierwsza, czyli polityka, rodzi się w bólach trochę z przymusu, trochę z konieczności. Politycy czy samorządy nie bardzo widzą czy i po co? Dlaczego inwestować w osoby starsze? Powodów może być kilka. Pierwszy z nich jest społeczny – dobre działania w tym zakresie to aktywny udział w społeczeństwie olbrzymiej grupy doświadczonych osób. To nie jest tylko pomoc tym osobom, ale utworzenie mechanizmów pozwalających im w życiu społecznym uczestniczyć. Innym są powody czysto ekonomiczne – osoby bardziej samodzielne i niezależne generują mniej kosztów opieki społecznej czy zdrowotnej.

Mechanizmów i działań może być wiele, od Teleopieki już dzisiaj obejmującej swoim zasięgiem milionowe grupy osób w Europie Zachodniej, poprzez systemy telemonitoringu osób chorych na specyficzne schorzenia (cukrzyca, choroby serca), po systemy komunikacji lub integracji społecznej. Łatwo sobie wyobrazić grupę na Fecebooku integrującą osoby 65+ z danego miasta lub o konkretnych zainteresowaniach. Im lepsze zdrowie i niezależność tym mniej realnej pomocy potrzeba. Można by to podsumować stwierdzeniem, że polityka senioralna powinna pomagać osobom starszym, w utrzymaniu zdrowia i niezależności, a nie tylko koncentrować się na pomocy tym, którzy już jej nieodwołalnie potrzebują.

Idąc dalej za tym, na co pozwala technologia możemy wyobrazić sobie dom opiekujący się jego mieszkańcami. Kontroluje ich stan zdrowia, możliwość wypadku, może przewidywać komplikacje chorób, dba o profilaktykę, zapewnia bezpieczeństwo, koryguje błędy – zamyka gaz, wodę, lokalizuje mieszkańców też poza domem, a w razie potrzeby wzywa pomocy. To już dzisiaj technologicznie, w szerokim zakresie, jest możliwe.

Za tą wizją w szerokim zakresie podąża pojęcie Srebrna Ekonomia, czyli sfery działalności ekonomicznej związane z potrzebami osób starszych. Pojawiają się produkty i usługi skierowane do tej grupy. Jak w każdej działalności ekonomicznej, na pograniczu zdrowia i wyników finansowych, nie bez znaczenie są aspekty etyczne i celowość określonych działań. Podobnie jak istnieje potrzeby polityki zdrowotnej, która nie może być pozostawiona wyłącznie mechanizmom rynkowym, istnieje potrzeba określenia, które działania w ramach srebrnej ekonomii są najbardziej pożądane i przyniosą najlepsze długoterminowe efekty, tak z punktu widzenie poszczególnych osób, jak z punktu widzenia społeczeństwa, jako całości. Temat wymaga dogłębnej refleksji, również etycznej.

Jako ostatni element istotny dla naszej starości pozostało nam nasze zdrowie. Im będziemy zdrowsi, tym bardziej niezależni. Zdrowie i pewien styl życia to nie jest coś, co w większości przypadków nabywa się lub traci w jednej chwili. To w większości konsekwencje przyzwyczajeń, sposobu życia, i co bardzo istotne – profilaktyki. To, kim chcemy być za lat 20-30 zaczyna się już dzisiaj, nadwaga, stres, rytm życia itd. O ile nauczymy się nad tym panować i korygować pewne nawyki o tyle będzie to będzie nasz prezent na starość. Czas nie wybacza, ale potrafi też nagrodzić. Niezbędnym elementem Polityki Senioralnej jest opracowanie i wdrożenie Polityki Zdrowotnej w zakresie profilaktyki i rehabilitacji. Ta niewielka inwestycja dziś, będzie owocować olbrzymimi zapasami środków finansowych w przyszłości. Jest to niestety temat, który jak na razie, nie zwrócił uwagi osób kierujących polskim systemem opieki zdrowotnej.

To, kim będziemy na starość, to nie tylko kwestia dostępnych technologii, która będzie dawać coraz większe możliwości. To też w dużej mierze konsekwencja decyzji, które podejmujemy dzisiaj i wbrew pozorom nie tylko decyzji dotyczących tylko osób już dziś wymagających opieki.

Kim chcemy być na starość? Ja wiem… A Państwo?