Jak często powinniśmy badać znamiona?

Z reguły wizyta raz w roku u chirurga onkologa lub dermatologa wystarcza, nie należy też przesadzać! Ale oczywiście wskazana jest samoobserwacja swoich zmian skóry. W przypadku licznych zmian na skórze pleców np. można wykonywać zdjęcia aparatem cyfrowym co 4-6 miesięcy i samemu je porównać, czy znamiona nie uległy zmianie. Z podejrzanymi zmianami na skórze zgłaszamy się jedynie do dermatologów i chirurgów-onkologów, którzy wnikliwie i dokładnie obejrzą znamię za pomocą dermatoskopu lub wideodermatoskopu i postawią rozpoznanie. Jeśli wydaje nam się, że znamiona zmieniły kształt, barwę, powiększyły się, mają nierówne brzegi lub na skórze pojawiło się nowe znamię, które szybko się powiększa i uwypukla, to koniecznie powinien je zbadać lekarz. Znamiona trzeba kontrolować, co wcale nie oznacza, że trzeba je usuwać. Profilaktyczne usuwanie wszystkich znamion nie ma sensu, ponieważ w minimum 50 proc. czerniaki rozwijają się tam, gdzie wcześniej nie było zmiany. Usuwamy zatem tylko te, które w dermatoskopowym badaniu klinicznym wzbudziły podejrzenie lekarza.

W ocenie, czy znamię jest łagodne, czy złośliwe pomaga system ABCDE. Pacjent, u którego podejrzewa się czerniaka powinien jak najszybciej zgłosić się do ośrodka onkologicznego na dalsze badania. W Polsce istnieje kilkanaście ośrodków onkologicznych, w których leczy się czerniaka. Chorzy mają zatem łatwy dostęp do specjalistycznej opieki. Do onkologa (np. w Centrum Onkologii-Instytucie w Warszawie) można dostać się bez skierowania (po uprzednim umówieniu wizyty telefonicznej). Czerniak wyjątkowo rzadko występuje przed okresem dojrzewania, tak więc kontrolę znamion najlepiej zacząć przeprowadzać po tym okresie, od około 15-16 roku życia. Nowotwory skóry mogą rozwinąć się w każdym miejscu skóry, dlatego lekarz dermatolog lub chirurg onkolog powinien zbadać całą skórę pacjenta. Czerniaki częściej rozwijają się na kończynach i tułowiu, raki skóry na tułowiu i głowie.

Jak należy zabiezpieczać się przed negatywnym wpływem ekspozycji na słońce?

Nie ma „bezpiecznego” opalania się, ale nie oznacza to, że nie należy przebywać na słońcu, gdyż wszystkie ekstrema są groźne dla zdrowia. Jednym słowem z medycznego punktu widzenia zamierzonego opalania powinno się unikać, pełne wystawianie się na słońce nie powinno przekraczać 10 minut w godzinach popołudniowych, nie ma też bezpiecznej „dawki” solarium. Oczywiście sport na świeżym powietrzu jest samą przyjemnością, ale w stroju i po zastosowaniu kremów z protekcją UV. Należy unikać nadmiernej ekspozycji na promienie słoneczne, szczególnie pomiędzy godziną 11 a 15, kiedy słońce świeci najintensywniej. I nie dotyczy to tylko miesięcy letnich, bowiem zachorowania na czerniaka są rozpoznawane w ciągu całego roku, a nie tylko latem, kiedy mamy odsłoniętą skórę. Wychodząc z domu, należy zadbać o odpowiednie ubranie ograniczające ekspozycję ciała na słońce oraz używanie kremów z filtrem, a także okularów przeciwsłonecznych.

Opalanie wiąże się z ekspozycją skóry na promieniowanie UV (ultrafioletowe), którego źródłem jest słońce lub lampa UV (w przypadku solarium). Efekty te rosną wraz z łączną dawką promieniowania UV pochłoniętego przez skórę i są głównym czynnikiem zwiększającym ryzyko zachorowania na czerniaka i innych nowotworów skóry (raka podstawnokomórkowego i raka kolczystokomórkowego), które są najczęstszymi nowotworami złośliwymi u osób rasy białej. Z opalaniem ścisły związek ma powstawanie czerniaka.

Warto także podkreślić, że nie ma nic takiego, jak "zdrowa" opalenizna. Nagromadzenie w skórze barwnika pod wpływem promieniowania UV jest objawem uszkodzenia skóry oraz próbą jej samoobrony. Opalenizna u osoby rasy białej ma własności filtra UV o wartości od 2 do 4, co do pewnego stopnia chroni głębsze warstwy skóry przed dalszym uszkodzeniem. Nie chroni jednak przed odległymi, negatywnymi skutkami ekspozycji na promieniowanie UV.

Poza negatywnym wpływem na skórę, promieniowanie UV obniża także efektywność układu odpornościowego, co może sprzyjać infekcjom lub nasileniu przebiegu niektórych chorób - dość częste jest wystąpienie pod wpływem UV opryszczki wargowej u osób zakażenych wirusem opryszczki.